czwartek, 09 kwietnia 2026 r.
8 kwietnia progi naszych filii bibliotecznych w Woli Batorskiej oraz Podłężu wypełniły się gwarem młodych czytelników. Gościliśmy łącznie 80 uczniów: przedstawicieli klas 5 i 6 oraz członków kółka bibliotecznego ze Szkoły Podstawowej im. Wincentego Witosa w Woli Batorskiej, a także szóstoklasistów ze Szkoły Podstawowej im. Świętej Jadwigi Królowej Polski w Podłężu.
Naszym gościem była Katarzyna Ryrych - wybitna pisarka, autorka imponującej liczby 120 książek, wykładowczyni na UKEN w Krakowie, a w przeszłości... nauczycielka języka angielskiego komandosów! Jej barwne życie i niespożyta energia od pierwszej minuty zafascynowały młodzież.
Autorka w szczery i poruszający sposób podjęła temat hejtu. Wspominając czasy PRL-u, opowiadała o własnych doświadczeniach związanych z panieńskim nazwiskiem „Dziki”, które bywało powodem drwin. Zwróciła uwagę na ewolucję wyśmiewania – dziś, w dobie mediów społecznościowych, hejt stał się anonimowy i przez to groźniejszy. Przywołując łacińską sentencję nomen est omen (imię jest wróżbą), przypomniała uczniom, że specyficzne nazwisko nigdy nie powinno być powodem do wstydu.
Wielka frajdę sprawiło uczniom omówienie książki „Historie niezwykłe”. Pani Katarzyna przywołała klimat letnich obozów i opowieści z dreszczykiem, wspominając miejskie legendy o „czarnej wołdze”, tajemniczej „złotej nodze” czy mrożącej krew w żyłach „czarnej łapie”. Pisarka zdradziła również, że unika podróży samochodem. Wybiera pociągi, ponieważ to właśnie tam, w rytmicznym stukocie kół, najlepiej słucha się ludzkich historii – tych prawdziwych, jak opowieść o „Zbyszku Grzybiarzu”, oraz tych nieco podkoloryzowanych, które stają się dla niej literacką inspiracją.
Podczas spotkania poznaliśmy również przesłanie książki „Witamina M” – autorka przekonywała, że konsekwencja, cierpliwość i nieustępliwość pozwalają osiągnąć każdy wymarzony cel. Z kolei „Ostatnie takie wakacje” stały się pretekstem do rozmowy o trudnym zderzeniu dziecięcej naiwności z dorosłością. Inspiracją dla tej historii była sąsiadka pisarki, która pewnego dnia przyniosła jej lalki w papierowej torbie, chcąc symbolicznie „pochować” swoje dzieciństwo.
Na pytanie, kiedy poczuła powołanie do pisarstwa, pani Ryrych odpowiedziała bez wahania: „Zawsze!”. Od dziecka kochała literaturę i pisała pamiętniki. Przełom nastąpił w 6. klasie podstawówki, gdy nauczycielka, zachwycona jej opisem bitwy pod Grunwaldem, wyprorokowała jej literacką przyszłość. Jak widać – miała rację!
Serdecznie dziękujemy pani Katarzynie Ryrych za tę inspirującą dawkę dobrej energii i mądrą lekcję życia!
Joanna Tomala

