poniedziałek, 27 kwietnia 2026 r.
22 kwietnia w Bibliotece Publicznej w Niepołomicach gościliśmy Grzegorza Wielgusa. Spotkanie autorskie, które odbyło się w salach Laboratorium Aktywności Społecznej, poprowadził Jerzy Wolf.
Grzegorz Wielgus to twórca wszechstronny, któremu nieobce są żadne gatunki literackie. W jego dorobku znajdziemy powieści historyczne, fantastyczne oraz kryminały. Choć debiutował „Krzyżowcem”, to prawdziwą rozpoznawalność przyniósł mu cykl o Bracie Gotfrydzie („Pęknięta korona” oraz „Czarcie słowa”). Te osadzone w średniowiecznych realiach historie o losach inkwizytora i dominikanina urzekły czytelników dbałością o detale i mrocznym klimatem.
Autor z powodzeniem odnajduje się także w innych konwencjach. Kryminał/Thriller „Saal” to mocna historia osadzona w świecie gangsterskich porachunków. Z kolei cykl fantastyczny tworzą „Pieśń pustyni”, „Pieśń zemsty”, a w tym roku ukazał się trzeci tom serii, która wciąga od pierwszych stron, trzyma w napięciu i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Najnowsza książka, „Połaniecka”, to wstrząsający zapis autentycznych wydarzeń z okresu PRL. Opisuje ona jedną z najgłośniejszych zbrodni w powojennej Polsce, do której doszło w nocy z 24 na 25 grudnia 1976 roku na trasie z Połańca do Zrębina. Brutalne morderstwo trzyosobowej rodziny (w tym 12-letniego chłopca i kobiety w piątym miesiącu ciąży) do dziś budzi grozę. Wielgus z kronikarską precyzją odtworzył motywy sprawców, którzy – zaślepieni chęcią zemsty – przez długi czas czuli się bezkarni dzięki swojemu statusowi majątkowemu. Wielokrotnie też publikował opowiadania w magazynach: Creatio Fantastica, Biały Kruk, Silmaris, Histeria, Szortal i Abyssos.
Grzegorz Wielgus z dużym dystansem i humorem opowiadał o swoich początkach, które do łatwych nie należały. Przyznał, że pisanie pierwszej powieści było jak wbiegnięcie w mur z zamkniętymi oczami – bolesne, ale pouczające doświadczenie.
W procesie twórczym autor kieruje się dwiema kluczowymi zasadami. Po pierwsze jest to szukanie czynnika ludzkiego. Pisarz wierzy, że pod płaszczem dat i królów kryją się zwykli ludzie, dlatego w jego książkach historia nie jest tylko suchą datą, ale żywym tłem dla ludzkich marzeń i dramatów.
Po drugie - uważna obserwacja. Według Wielgusa pisarz powinien być jak landrynka, która leży pod kanapą, a gdy ją znajdziemy, cała oblepiona jest drobinkami kurzu. Tak samo pisarz „oblepia się” kurzem historii, podsłuchanymi rozmowami i drobnymi spostrzeżeniami, z których później buduje się wiarygodny świat przedstawiony.
Każda książka to zupełnie inny zestaw trudności – technicznych i emocjonalnych - z którymi musi się zmierzyć autor. Kluczem jest pierwsze zdanie; to od niego zależy, czy czytelnik zdecyduje się wyruszyć z nami w podróż.
Na zakończenie uczestnicy spotkania mogli osobiście porozmawiać z autorem, a także otrzymać imienną dedykację i autograf w książkach jego autorstwa. Serdecznie dziękujemy Grzegorzowi Wielgusowi za tę fascynującą dawkę wiedzy i literackich inspiracji. Z niecierpliwością czekamy na kolejne tytuły!
Ewa Korabik

