czwartek, 17 września 2026 r.
„Lustereczko, powiedz przecie…” – tym słynnym cytatem rozpoczęliśmy nasze rozważania o motywie lustra w literaturze. Najpierw omówiliśmy etymologię – w językach angielskim i francuskim nazwa zwierciadła pochodzi od łacińskiego słowa „mirari” oznaczającego podziwianie. To zaprowadziło nas do mitu o Narcyzie zakochanym we własnym odbiciu oraz do dyskusji zarówno o kulcie piękna, jak i o destrukcyjnej naturze takiego samouwielbienia. Nie mogliśmy nie wspomnieć o złej królowej z baśni braci Grimm, zazdrosnej o urodę Śnieżki i chcącej ją zgładzić, by pozostać najpiękniejszą w świecie. Nasunęło się nam tu skojarzenie z Dorianem Grayem, którego uroda pozostała nieskazitelna, podczas gdy jego portret odzwierciedlał moralne zepsucie bohatera. Przeciwną postawę prezentują postaci, u których oglądanie siebie powoduje kryzys tożsamości – Wokulski i bohaterka „Cudzoziemki” Kuncewiczowej dostrzegają głównie starość i przemijanie. Jeszcze inni nie mogą rozpoznać swojego odbicia – jak Ijon Tichy w „Kongresie futurologicznym” Lema – a są też tacy, którzy w ogóle nie mogą się zobaczyć, jak wampiry. Poruszyliśmy również aspekt przeglądania się w oczach innych osób, zarówno pod kątem dopasowywania się do ich oczekiwań, jak i dostrzegania własnej wartości (jak Izabela Łęcka w oczach Wokulskiego).
Inny motyw to wykorzystanie lustra jako broni. Pojawia się on już w starożytności, w micie o Meduzie, którą pokonał Perseusz m.in. dzięki otrzymanej od Ateny tarczy, wypolerowanej tak, by widzieć odbicie Gorgony bez patrzenia w jej śmiercionośne oczy. W ten sam sposób według naszej rodzimej legendy dzielny szewczyk pokonał Bazyliszka. Rozwinięcie tego motywu można znaleźć w utworze „Harry Potter i komnata tajemnic”, gdzie spojrzenie w samo odbicie oczu Bazyliszka wprowadzało postaci w stan zbliżony do śmierci, jednak pozostawały one przy życiu.
Patrząc szerzej, można zauważyć, że w lustrze nie odbija się sama postać, ale również przestrzeń wokół niej. Wszystko wydaje się pozornie takie samo, a jednak się różni. Stąd koncepcja zwierciadła jako portalu do innej rzeczywistości, innego świata bądź wymiaru. Nasuwa się tu od razu skojarzenie z utworami Lewisa Carrolla o Alicji, ale motyw ten jest szeroko eksploatowany w literaturze fantastycznej, czego przykładem mogą być utwory takie jak „Lustro pana Grymsa” i „Lustrzanna”. Przez zwierciadło można również jedynie zaglądać do innego wymiaru, do świata duchów lub odwrotnie – wspomnieliśmy tu o lustrze Twardowskiego, które miało posłużyć do wywołania ducha Barbary Radziwiłłówny.
Prawdopodobnie to właśnie z tym aspektem związany jest przesąd o siedmiu latach nieszczęścia po rozbiciu lustra – według wierzeń starożytnych Rzymian miało ono pochłaniać część duszy. W baśni „Królowa śniegu” okruchy stłuczonego zaczarowanego lustra wpadały ludziom do oczu i serc, powodując, że widzieli głównie zło i brzydotę, a nie dostrzegali tego, co dobre i piękne – nie wróżyło to szczęścia dla Kaja.
Zgodnie z koncepcją wrót do innej rzeczywistości w magicznej tafli zamiast realistycznego odbicia można było ujrzeć przeszłość lub przyszłość (np. w „Władcy pierścieni”), skrywaną prawdę (lustro cesarza Zhao, lustro Merlina, „Baśnie z tysiąca i jednej nocy”), a także swoje największe pragnienia („Harry Potter i kamień filozoficzny”). Bywają jednak labirynty luster powodujące utratę orientacji, co jest prawdziwe, a co pozostaje jedynie iluzją, jak i krzywe zwierciadła celowo zniekształcające obraz. W tym kontekście mówiliśmy o utworach odzwierciedlających określone zjawiska społeczne, uwypuklających dane cechy, w tym stosujących groteskę lub satyrę, jak np. w „Weselu” lub zwłaszcza w „Ferdydurke”. Wspomnieliśmy też o „Procesie” Kafki, gdzie bohater jest skonstruowany tak, jakby zamiast twarzy miał lusterko, w którym każdy czytelnik może dostrzec siebie i postawić się w opisywanej sytuacji.
Na zakończenie naszej dyskusji Pan Marcin Urban przeczytał nam swoje wiersze poświęcone lustrom. Jeden z nich przytaczamy poniżej, a po resztę zapraszamy do naszej biblioteki.
Lustro
Czy zdajesz sobie sprawę, że lustra odbicie
pokazuje dokładnie, lecz… odwrotnie życie?
Bowiem gdy coś ustawisz przodem w lustra stronę
to odbicie zobaczysz całkiem odwrócone…
Lista dowodów na to jest niezmiernie długa:
ty mrugasz prawym okiem, lustro lewym mruga,
gdy na przemian unosić będziesz swoje dłonie
prawą dłoń ujrzysz w lustrze lecz po lewej stronie,
odwrotnie masz przedziałek, i za lustra sprawą
serce w lustrze wędruje ci na stronę prawą…
pomyli się, kto w lustra odbicie uwierzy,
czytając treść napisów na swojej odzieży
a patrząc w lustro warto też pamiętać o tym,
że zegar w nim widziany wskazuje głupoty
i to zarówno zwykły zegar wskazówkowy
jak również nowoczesny, z ekranem cyfrowym…
…
Morał wynika z tego, że gdy chcesz ocenić
co masz w sobie dobrego, a co trzeba zmienić…
patrzenie w lustro to jest… nie najlepszy sposób…
lepiej spojrzeć na siebie wzrokiem innych osób!
Marcin Urban, 13.02.2006 r.
Bibliografia:
Księga tysiąca i jednej nocy: wybór
J.C. Andersen - Królowa śniegu
L. Carroll - Alicja po drugiej stronie lustra
W. Chotomska - Baśnie i legendy polskie
C. Dabos - Lustrzanna
R. Engeln - Obsesja piękna
W. Gombrowicz - Ferdydurke
J. i W. Grimm - Baśnie
F. Kafka - Proces
M. Kuncewiczowa - Cudzoziemka
S. Lem - Kongres futurologiczny
K. Maniscalco - Jak upolować Draculę
Owidiusz - Przemiany
J. Parandowski - Mitologia
B. Prus - Lalka
J.K. Rowling - Harry Potter i kamień filozoficzny
J.K. Rowling - Harry Potter i komnata tajemnic
M. Stuhr - W krzywym zwierciadle
D. Terakowska - Lustro pana Grymsa
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni
O. Wilde - Portret Doriana Graya
S. Wyspiański - Wesele
C. R. Zafón - Cień wiatru

