sobota, 20 czerwca 2026 r.
Czy marzenia mogą zaprowadzić nas na koniec świata? Jeśli ktoś jeszcze miał co do tego wątpliwości, po spotkaniu z Nelą Małą Reporterką z pewnością już ich nie ma. 18 i 19 czerwca w naszej bibliotece można było wyruszyć w podróż przez siedem kontynentów, nie ruszając się z miejsca. Gościliśmy bowiem Nelę Małą Reporterkę – podróżniczkę, autorkę książek, reportaży telewizyjnych i ambasadorkę Fundacji The Adventure Starts Here Foundation. Było to wydarzenie, na które czekali zarówno młodsi, jak i starsi czytelnicy.
Zainteresowanie było ogromne – wejściówki zniknęły błyskawicznie. W sześciu spotkaniach, które odbyły się w Niepołomicach, Woli Batorskiej, Zabierzowie Bocheńskim oraz Staniątkach uczestniczyło łącznie około 750 osób, w tym dzieci z aż siedmiu szkół gminy Niepołomice.
Wielu z nas pamięta Nelę jako małą dziewczynkę z plecakiem, która z niezwykłą odwagą przemierzała świat i opowiadała o swoich przygodach w książkach oraz programach telewizyjnych. Tym razem spotkaliśmy już młodą kobietę, ale jedno pozostało niezmienne – jej ogromna ciekawość świata i pasja, którą zaraża wszystkich wokół.
Od pierwszych minut było jasne, że nie będzie to zwykła podróżnicza prelekcja. Nela zabrała nas w miejsca odległe o tysiące kilometrów – na Malediwy, do Australii, Tasmanii i na Antarktydę. Jednym z przystanków naszej podróży była również Finlandia – miejsce, które Nela wybrała na swój nowy dom. Zamieszkała tam na kole podbiegunowym, pośród arktycznych krajobrazów, gdzie studiuje turystykę północy i rozwija kolejne pasje. Jak sama opowiadała, do domu św. Mikołaja ma stamtąd naprawdę niedaleko. Nie przestaje też snuć kolejnych planów – marzy między innymi o tym, by zostać archeologiem.
Słuchając jej opowieści trudno było nie odnieść wrażenia, że wszystko zaczęło się od zwykłej dziecięcej ciekawości. Kiedy inni oglądali kreskówki, ona zafascynowana śledziła filmy przyrodnicze. Pierwszą podróż z plecakiem odbyła jako pięciolatka. Dziś ma za sobą ponad 60 odwiedzonych krajów na siedmiu kontynentach i aż 23 książki, w których dzieli się swoimi doświadczeniami z czytelnikami.
To jednak nie liczby robią największe wrażenie. Najbardziej porusza fakt, że każda historia, którą opowiadała, była prawdziwa – przeżyta, zobaczona i doświadczona na własnej skórze. Podczas spotkania przemierzaliśmy razem pustkowia, lodowe krainy i tropikalne wyspy, by za chwilę zanurzyć się w głębinach oceanu. Nela opowiadała o spotkaniach z dzikimi zwierzętami, życiu mieszkańców odległych zakątków świata, niezwykłych zwyczajach i przygodach, które przeżyła podczas swoich wypraw. Nie zabrakło również fascynujących historii o nurkowaniu, rekinach i podwodnym świecie, a także ciekawostek o języku migowym płetwonurków oraz przygotowaniach do bezpiecznego odkrywania morskich głębin.
Były również opowieści o mniej przyjemnych przygodach – ukąszeniu przez nieznanego owada czy niebezpiecznym spotkaniu z psami dingo. Nela nie ukrywała, że podczas wypraw towarzyszy jej czasem strach. Podkreślała jednak, że podróżowanie uczy pokory wobec natury. Przypominała, że odwiedzając dzikie miejsca, wchodzimy do świata zwierząt i przyrody, dlatego zawsze należy zachować szacunek, wiedzę i ostrożność.
Dzieci słuchały tych historii z niezwykłym skupieniem. Później z entuzjazmem odpowiadały na pytania w miniquizach, zdobywając pamiątki przygotowane przez podróżniczkę. Nie brakowało śmiechu, zaskoczenia i zachwytu. A pytań było tyle, że rozmowy mogłyby trwać jeszcze przez wiele godzin.
Bo Neli rzeczywiście można słuchać bez końca. Zwłaszcza że jej lista marzeń wciąż się wydłuża. Chciałaby przemierzyć Stany Zjednoczone, odwiedzić parki narodowe, zobaczyć Chiny i Mongolię oraz wyruszyć w kolejne wyprawy po Azji. Jak sama przyznała, świat jest zbyt ciekawy, by przestać go odkrywać.
Po każdym spotkaniu ustawiały się długie kolejki po autografy i wspólne zdjęcia. Książki znikały błyskawicznie, a uczestnicy mieli okazję zamienić z Nelą kilka słów. To właśnie wtedy można było przekonać się, że poza imponującym dorobkiem kryje się osoba niezwykle sympatyczna, otwarta i pełna ciepła.
Spotkania z Nelą Małą Reporterką były czymś więcej niż lekcją geografii czy przyrody. Były opowieścią o sile pasji, o odwadze do zadawania pytań i o marzeniach, które – jeśli tylko damy im szansę – potrafią zaprowadzić nas naprawdę bardzo daleko.
Dziękujemy Neli za dwa dni pełne inspiracji, emocji i niezwykłych historii. Życzymy jej kolejnych fascynujących odkryć, bezpiecznych podróży i spełnienia wszystkich marzeń. A tych, jak się okazuje, nawet po odwiedzeniu siedmiu kontynentów, wciąż nie brakuje.
Z kolei wszystkim uczestnikom życzymy, aby historie usłyszane podczas tych spotkań stały się inspiracją do własnych odkryć – tych dalekich i tych całkiem bliskich. Czasem bowiem podróż zaczyna się od spakowanego plecaka, a czasem od otwarcia książki. Jedno jest pewne – świat wciąż czeka na swoich odkrywców.

