• Aktualność Relacje
  •  
  •  

Świat nastolatki w cieniu Zagłady.

Relacja ze spotkania wokół „Dzienniczka” Ireny Glück

20 maja 2026 roku odbyło się kolejne spotkanie Klubu Poszukiwaczy Historii Niepołomic. Tematem przewodnim był „Dzienniczek” Ireny Glück – niezwykłe świadectwo czasu okupacji, które ukazało się nakładem Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Gośćmi wydarzenia były redaktorki książkowego wydania publikacji, które dokonały jego naukowego opracowania i opatrzyły wstępem. Badaczki podzieliły się pracą nad tekstem: dr Alicja Jarkowska (historyczka i judaistka z Instytutu Historii UJ) opracowała część „Dzienniczka” dotyczącą Krakowa, natomiast Dagmara Swałtek-Niewińska (kulturoznawczyni z Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN) zajęła się częścią opisującą Niepołomice.

W czasie spotkania uczestnicy dowiedzieli się, w jakich okolicznościach odnaleziono dziennik nastolatki. Trafiono na niego przypadkiem, na strychu domu państwa Samlickich przy ul. Wąskiej w Niepołomicach. Do dziś nie wiadomo czy dziewczyna ukryła go tam z nadzieją na powrót, czy też celowo przekazała komuś na przechowanie.

W 1979 roku Tadeusz Kukuczka przekazał maszynopis tekstu na konkurs dotyczący losów dzieci w czasie II wojny światowej. Twierdził on, że pamiętnik krążył wcześniej w lokalnym środowisku nauczycielskim. Ostatecznie, dzięki prywatnemu darczyńcy, oryginalny dokument trafił do muzeum.

Kim była autorka? Irena Glück urodziła się 25 lipca 1924 roku w Krakowie. W momencie wybuchu wojny miała zaledwie 15 lat. Pochodziła z zamożnej, zasymilowanej rodziny żydowskiej. Rodzice dbali o jej wszechstronne wykształcenie i starali się chronić ją przed grozą wojny. Irena dała się poznać na kartach „Dzienniczka” jako dziewczyna niezwykle inteligentna, błyskotliwa i nad wiek dojrzała, zaczytana w literaturze dla dorosłych (w tym w powieściach Sergiusza Piaseckiego, np. Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy), bardzo wrażliwa, a przy tym uważna. W zapiskach unikała plotek, skupiając się na faktach, nazwiskach i precyzyjnych opisach miejsc.

Swoje notatki prowadziła niezwykle systematycznie od 7 maja 1940 do 19 sierpnia 1942 roku. Co ciekawe, w podróży notowała na luźnych kartkach, w zeszytach czy kalendarzach, a po powrocie skrupulatnie przepisywała wszystko do właściwego dziennika.

Z powodu wojennych restrykcji rodzina Glücków nie mogła zostać w Krakowie (ich mieszkanie znalazło się za murami nowo utworzonego getta). Los rzucił ich do Niepołomic. Z perspektywy zamożnej nastolatki warunki, w jakich przyszło im żyć, były skrajnie trudne.

W Niepołomicach rodzina zmieniała adresy trzykrotnie najpierw zamieszkali u państwa Biśtów przy ul. Kościuszki, następnie w domu pań Samlickich przy ul. Wąskiej, a ostatnim miejscem zamieszkania była kamienica Królikowskich przy Rynku.

Dla Ireny rodzinnym „rajem utraconym” był Przemyśl, za którym bezustannie tęskniła. Tęskniła także za Krakowem i swoimi przyjaciółkami – Janką oraz Cesią. Właśnie do Cesi pisała w pamiętniku poruszające listy (obie dziewczyny najprawdopodobniej nie przeżyły wojny). W niepołomickiej rzeczywistości Irena obracała się głównie w dwóch środowiskach: lekarzy oraz nauczycieli, uczestnicząc m.in. w tajnym nauczaniu.

Zarówno dr Jarkowska, jak i mgr Swałtek-Niewińska podkreślały, że tekst Ireny mocno różni się od relacji dorosłych. Podczas gdy starsi skupiali się na dokumentowaniu okrucieństw i wielkiej historii, nastolatka pisała o tym, co czuje. To zapis przesiąknięty potrzebą normalności, marzeniami, opisami wnętrz i codzienności, w którym widać silną autocenzurę dziewczyny próbującej w ten sposób chronić siebie i bliskich.
Co ciekawe, obie redaktorki przyznały, że mają nieco inny stosunek do tekstu. Dagmara Swałtek-Niewińska podchodzi do zapisków bardzo emocjonalnie. Uznała dzieło za „wybitne”, zaznaczając, że można je czytać wielokrotnie i za każdym razem odkrywać nową głębię. Dr Alicja Jarkowska z czasem przyjęła dystans badawczy, traktując pamiętnik przede wszystkim jako niezwykle cenne i rzetelne źródło historyczne do badań nad losem podkrakowskich Żydów.

Głos Ireny urywa się nagle w sierpniu 1942 roku. Choć rekonstrukcja ostatnich chwil jej życia była niezwykle trudna, historycy ustalili, że Irena wraz z matką zostały zamordowane prawdopodobnie pod koniec października 1942 roku w obozie zagłady w Bełżcu.

Na zakończenie spotkania uczestnicy mieli okazję obejrzeć archiwalne zdjęcia przedstawiające rodzinę Glücków, a także osoby, które przyczyniły się do ocalenia pamięci o niej: Mieczysławę Samlicką, Tadeusza Kukuczkę, Marię Stilgerową , a także kadry z wojennych Niepołomic. Był również czas na dyskusję i pytania – ze strony publiczności padło wiele cennych uwag oraz nowych informacji, które mogą rzucić dodatkowe światło na wojenne losy niepołomickich rodzin.